Francja – zimową stolicą Europy
Czasami bywa tak, ze podczas zimowych dni nie chce się nam nawet wystawić nosa za okno. Minusowe temperatury jeszcze bardziej negatywnie oddziałują na nasz nastrój czy samopoczucie. Dlatego też nie bez powodu często wybieramy się gdzieś z dala od domu, by zapobiec zimowej chandrze i zażyć odrobinę relaksu, a także zacząć uprawiać trochę sportu. Z zastanawianiem się nad miejscem takiego urlopu zwykle są największe problemy. Oczywistym wyborem stają się góry, najlepiej Tatry czy też Alpy. Co za tym idzie, możemy też na tej podstawie wybrać najbardziej ciekawe i oblegane przez turystów zimą miejsca. Jak się zatem okazuje to nie żadne inne państwo jak Francja, Szwajcaria czy Austria są pełnoprawnymi zimowymi stolicami naszego pięknego kontynentu. Również w czołówce plasuje się i Polska, z bardzo ciekawym zapleczem górskim. Wracając jednak do podium, powodem, dla którego częściej wybieramy na taki wypoczynek Francję jest unikatowy wręcz w swojej klasie i wielkości obszar narciarski, zwany z racji położenia „Trzema Dolinami”. Zaliczyć do tego obszaru powinno się przede wszystkim stacje Meribel, Val Thorens oraz najbardziej znana zarówno narciarzom jak i fanom sportu Courchevel. Kraina ta zachwyca swoim pięknem od wieków, zarówno turystów z kraju, kontynentu jak i nawet całego świata. Do dyspozycji turystów jest więc ponad trzysta zróżnicowanych pod względem trudności tras narciarskich. Znajdują się tam miejsca, gdzie zarówno początkujący mogą się uczyć, jak i doświadczeni trenować swoje narciarskie możliwości. W tym celu najlepiej udać się do Courchevel. Aczkolwiek dolina ta, uznawana nie bez powodu za wyjątkowo dobrze przygotowaną, należy do najdroższych. Dzieje się tak ze względu na jej idealne położenie oraz nasłonecznienie północnego stoku, gdzie śnieg przygotowany jest wręcz perfekcyjnie zarówno do delikatnych jak i ostrych szusów. Łączna długość tras dla narciarzy oraz snowboardzistów sięga nawet sześciuset kilometrów. Dodatkowo w dolinach kursuje ponad dwieście wyciągów, w tym ponad czterdzieści z nich jest kabinowych. Przewozić mogą one nawet do dwustu tysięcy ludzi na godzinę. Co więcej połączenia między wybranymi stacjami są bardzo przystępne dla turystów, łatwo jest więc poruszać się między dolinami nie tylko na sprzęcie, ale i wyciągami. Dodatkowo niewątpliwą atrakcją dla turystów są również trzytysięczniki de Peclet, jak też odrobinę tylko mniejszy de Cheviere, mieszczące się na Val Thorens. Całość obszaru Trzech Dolin rozciąga się na ponad 400 km2, a dostęp do niego zyskujemy przy zakupie jedynie jednego karnetu. Francuskie Trzy Doliny są jednak nie tylko doskonale przygotowanym rejonem narciarskim, ale i przepiękną krainą, łączącą zalety zarówno gór jak i wspaniałych lasów, mieszczących się na skraju stacji Courchevel oraz Meribel. Tak więc Francja dzięki Trzem Dolinom jest bez wątpienia jednym z najczęściej odwiedzanych państw w okresie zimowym. Nic więc dziwnego, ze zyskuje ona coraz częściej miano zimowej stolicy Europy. Wyjątkowość tego miejsca sprawia, że turyści chcą tam wracać, bo wspomnienia związane z francuskimi Trzema Dolinami są niewątpliwie przyjemne i zostają na długo w ich pamięci.
Region zwany Trzema Dolinami zaliczyć można do największych obszarów narciarskich na świecie. Jak sama nazwa mówi, rozpościera się on pomiędzy potężnymi dolinami Saint Bon, des Allues oraz i Belleville. Daje to wielbicielom białego szaleństwa niecałe dziesięć tysięcy hektarów powierzchni, mieszczącej zgoła sześćset kilometrów zróżnicowanych ponad względem trudności tras narciarskich, jak też blisko dwieście wyciągów, które są w stanie przewieść łącznie ponad dwieście tysięcy osób w ciągu jednej godziny. Rejon Trzech Dolin dysponuje bowiem niezliczoną ilością tras, zarówno dla początkujących narciarzy jak i dla doświadczonych w tej kwestii. Teren ten to zarówno szerokie, łagodnie opadające stoki, jak również ciekawie techniczne przygotowane trasy, zaliczające się do najbardziej skomplikowanych i najtrudniejszych w całej Europie. Dla takich narciarskich ekspertów czekają więc zjazdy, takie jak na przykład „Bouquetin”, „Masse” czy „Couloirs de la Saulire” w stacji Courchevel. W Trzech Dolinach jest również możliwość sztucznego zaśnieżania w razie nieodpowiedniej pogody. W tym celu do dyspozycji jest ponad tysiąc armatek śnieżnych, dostępnych w każdej stacji narciarskiej. Dodatkowo turyści tam przyjeżdżający mają możliwość podziwiania najwyższych szczytów Trzech Dolin, mianowicie de Pecelet oraz de Cheviere, oba z nich o wysokości ponad trzech tysięcy metrów. Sukces oraz renoma tego miejsca powstają poprzez połączenie niewątpliwych walorów regionu, czyli przede wszystkim wysokich gór, doskonałego klimatu oraz nasłonecznienia, ze wspaniale dopasowaną do tego wszystkiego infrastrukturą narciarską. W ramach ciekawostki warto również dodać, że Val Thorens, stacja należąca do obszaru Belleville, jest najwyżej położoną stacją w całej Europie. Mimo tego, że jest ona nie do końca atrakcyjna architektonicznie, entuzjaści nart z pewnością uważać będą ją za fantastyczną do szusowania. Meribel z kolei, uznawana jest bezsprzecznie za najładniejszą miejscowość Trzech Dolin. Mieści się ona w dolinie des Allues, aczkolwiek nie z każdego miejsca jest możliwość dostania się bezpośrednio na wyciąg czy stok. W ramach oszczędności, warto zwrócić uwagę również na Brides Les Bains, które jest najtańszym miejscem w regionie. Istnieje możliwość dojazdu tam wyciągiem z Meribel, jednakże nie ma możliwości zjazdu stamtąd na nartach. W opozycji znajduje się Courchevel 1850, uważana nie bez powodu za najdroższą stację świata. Jednakże ceny tam obowiązujące rekompensują nam znakomite warunki tam panujące. Miejscowość ta słynie bowiem z idealnie przygotowanych stoków, które zawdzięczają to przede wszystkim północnej części stoku. Jak się więc okazuje, różnorodność obszaru Trzech Dolin jest na tyle duża, że nawet najbardziej wybredni turyści są w stanie docenić wyjątkowe atuty tego miejsca. Dlatego też niejednokrotnie zdarza się, że osoby te bardzo lubią wracać w to miejsce, tworząc sobą olbrzymią reklamę dla Trzech Dolin. Jedno jest pewne – do tego francuskiego obszaru narciarskiego warto jest jeździć i wracać, nie tylko z powodu jego niewątpliwych walorów ale również z powodu niezwykłej gościnności jego mieszkańców.